wtorek, 29 kwietnia 2008

Dni Opola




Tak się złożyło ,że tym razem,muzycy Opola spotkaliśmy się na rynku opolskim podczas właśnie Dni Opola.Pogoda dopisała,sprzęt trochę gorzej,ale zabawa była przedni.Szkoda ,że to tak rzadkie okazje do wspólnego muzykowania.
No,ale to zupełnie inna sprawa,inny problem,rzekłbym...hm...z urzędnikami naszego ratusza.
...Na pierwszym zdjęciu Jarek Korzonek-perkusista zespołów...różnych ,a tu String Project.
Będzie jeszcze o nim słychać..
A na drugim big band Jacka Hornika z Jackiem Mielcarkiem. Nam zdjęć nikt nie zrobił.
Więc "wsadzę" taką oto notkę :(to co z gazety)

niedziela, 20 kwietnia 2008

Nasza płyta


No to w końcu już jest.Waves ,Live in Verona.
To płyta z naszymi ,autorskimi utworami.
Z jednym wyjątkiem.No cóż ,teraz zgramy kilka
koncertów takich jakby promocyjnych tej
naszej produkcji.Pierwszy szykujemy ,jakżeby
inaczej w Highlanderze.A póki co to zagramy
pierwszy od dawna nasz,ale także na rynku
opolskim , koncert.Jak wszystko dobrze pójdzie,
zaspiewa z nami Ania,wokalistka z Wrocławia.

sobota, 29 marca 2008

Po premierze

A to nasze instrumenty.

Juz kilka spektakl za nami .Gra się coraz lepiej .Kilka zdjęć: Tomek i Grześ w kulisach.

Niedawno powstała taka"zajawka"tego spektaklu.Mozna ja zobaczyć tutaj:



http://www.teatrkochanowskiego.art.pl/index.php?id=6&sid=50

czwartek, 31 stycznia 2008

Spektakl -J.Brell


Zostałem zaproszony do grania w spektaklu z piosenkami j,Brella.fajnie.Zawsze to nowe doświadczenie.Ostatnio w teatrze grałem w trio-bas ,bębny i piano akompaniamując śpiewającemu aktorowi.Próby idą pełną parą.Granie takich rzeczy wymaga maxymalnego skupienia.Nie dość ,że to nie wokaliści,to jeszcze aktorzy,którzy interpretując text pływają z timem okrutnie.Ale zabawa przednia.No i parę groszy wpadnie. Premiera niebawem-24 lutego.



niedziela, 16 grudnia 2007

String Project.

I stało się .Kapela String Project zagrała swój pierwszy koncert.Wyszedł nadspodziewanie dobrze,
a momentami nawet świetnie.Dobry to pomysł,żeby grać z młodymi,tyle w nich energii,ale jednocześnie,jakiejś takiej pokory wobec dzwięków.Graliśmy większość moich kompozycji a także
moje aranże,głównie ludowizny.Ludzie początkowo słuchali jakby tak od niechcenia.W końcu to dosyć niecodzienne były dzwięki.Jednak sytuacja się rozwijała , i na koniec nie chcieli nam ludziska
pozwolić skończyć.No,sekcję mam taką,o jakiej dawno marzyłem-słuchający perkusista i bardzo sprawny kontrabasista.Na dobry początek-jest dobrze!

poniedziałek, 3 grudnia 2007



A to zdjęcia z sesji nagraniowej .Nagrywałem linię basu do piosenki Kasi Gierszewskiej.
Mam nadzieję,że wyszło dobrze.
No i taką mam nadzieję,że jeszcze coś wspólnie zrobimy.

czwartek, 29 listopada 2007

Nagrania...


Już drugi raz słucham naszych nagrań z Verony.Podczas pierwszego słuchania..nie wiem,może miałem zły dzień - niewiele mi się tam podobało.Natomiast dzisiaj stwierdzam ,że nie jest żle
i generalnie trzeba stwierdzić,że przedsięwzięcie się udało.Teraz trzeba popracować nad resztą
tego zadania.
...Wczoraj byłem w Raciborzu .Kasia poprosiła mnie ,by nagrać partię kontrabasu do jednej
z piosenek.Kawałek świetny ,teraz czekam na efekt końcowy.