sobota, 6 lutego 2010


No tak ,ale zdjęcia nie "wrzuciłem",poprawiam się...To granko z Jackiem Hornikem,Piotrem
Skrzypcem i Jarkiem Korzonkiem.

niedziela, 27 grudnia 2009

String Project II



Nie ma to jak grać z młodymi ludżmi.Od pewnego czasu z małolatami tworzymy trio pod nazwą,
której już wcześniej używałem.Ale nazwa mi sie podoba i tak już zostało.
W końcu mogę pograć na pianie i swoje kawałki.
Michał- gitarzysta, pełen pasji, nieco zwariowany
Jarek - perkusista, jeden z najlepszych z jakimi grałem. Jak na razie gramy dość regularnie.Co będzie dalej - zobaczymy.



Oczywiście gram też z innymi muzykami- nie kiszę się we własnym sosie, jest ciekawie muzycznie i ...towarzysko.W skrócie. Zdjęcia poniżej
To poprzedni String Project na koncercie w Częstochowie.


A następne to granko z Jackiem Hornikiem
i Piotrkiem Skrzypcem - standardy przeważnie jazzowe.

sobota, 8 sierpnia 2009

Jaśko Studencki


No i stało sie coś... niespodziewanego przez wiekszośc z naszego nie tylko muzycznego srodowiska.
Jan Studencki nie żyje... mogę tylko mówić za siebie : nie był "łatwym człowiekiem w współpracy.
Muzykiem był takim ,że daj Boże zdrowie - sam chciałbym tak słyszeć i mieć taką łatwość
tworzeniu harmonii.Ostatni czas był dla Jaśka trudny ,ale nie mysleliśmy ,że aż tak.
Ot ,skończyła się pewna "epoka" .Nie ma już Jaśka . . . A nie dawno mówił :"... jakby coś ,zagrajcie
mi "Kiedy śiwęci maszerują". . .

A oto moja nowa - "stara" produkcja.Kolędy po mojemu.udało się nam- wspólnie
z wydawnctwem Contra doprowadzić do końca ten mój skromny projekt.

niedziela, 2 sierpnia 2009

Nowy String Project


..dawno nie pisałem. tak się sklada,ze Kuba hm.. jakos tak nawet bez jakiejs zapowiedzi ,przestał z nami grać.
No i wogóle skład się zmienił.na gitarze gra Zbyszek - Reggy, na basie Bencki, Jarek na bębnach sie ostał. Dzieki baśiscie to już nieco inne granie Bencki jest - jakby to powiedzieć- mniej jazzowy
niz Kuba.Jest bardzo sprawnym ,punktualnym baśistą.Porysza sie bardziej w muzyce fusion niz
jazz.Natomiast Reggy jest gitarzystą prowieniencji bardziej bluesowo- funkowej.No i w ten sposób
trudno nazwać jazzem to co gra teraz String Project.Gramy głównie swoje utwory.Zagralismy juz kilka koncertów.Jest dobrze. Aha można nas posłuchać(na razie tylko w duecie) tutaj:
http://reggy-and-ireck.muzzo.pl/.

poniedziałek, 22 grudnia 2008

Wspominki-zespół MARIGENE

Był taki fajny czas,że wspólnie z kolegami bawiłem się hm .. jak to nazwać?Muzyką
el.Czyli tworzoną na komputerze.I patrz pan! ktos jeszcze o ty, pamięta!!!

Często się zdarza, iż różni wykonawcy wzorują się na twórcach typu TANGERINE DREAM i spółka. Lecz zazwyczaj chodzi tu o przywrócenie tradycji lat siedemdziesiątych. Zespół MARIGENE był więc dla mnie niejakim zaskoczeniem. Twórczość panów: Czerwińskiego, Klameckiego tudzież Poznańskiego przywodzi mianowicie na myśl okres mniej dla TANGERINE'ów chwalebny. Mam tu na uwadze mniej - więcej przełom lat 80' - 90'. Abyście się na wstępie nie zniechęcili, nadmienię od razu, że muzyka Polaków nie jest tak pusta i bezpłciowa, jak ta tworzona aktualnie przez "upadłych tytanów elektronicznego rocka"!!
Ale po kolei...

...I tak dalej.No cóż . Nie było to złe .Zabawa ,czasochłonna ale przednia.Resztki
co mi zostało(może ktoś ma więcej?) jest na My Space:
http://profile.myspace.com/index.cfm?fuseaction=user.viewProfile&friendID=408132394.
aa tam ..są tu różne moje kawałki- sami posłuchajcie........................
a tu link do reszty arykułu. Pa...
http://www.midimania.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=131&Itemid=56


sobota, 29 listopada 2008

String Project w Częstochowie


....a fala płynie dalej,ale juz beze mnie.No i może dobrze sie stało.Zaczęły mnie juz męczyć coraz bardziej rockowe dzwięki,coraz mocniejsze dzwięki perkusji.
W tzw miedzyczasie,chcąc pograć sobie na pianie swingulca,bossa novę no i wreszcie swoje własne kawałki,zaprosiłem kilku młodych muzyków
do wspólnej zabawy.Obecnie miejsce Moniki-skrzypaczki zajął Łukasz grający na alcie.
..No i całkiem niedawno zagraliśmy koncert na w częstochowskich Klimatach.

Było sporo ludzi i zabawa przednia.Jak zapewnił mnie gospodarz Jasiu Burzyński pewno sie tam jeszcze spotkamy.I jeszcze taka refleksja-od dawna nie miałem takiego komfortu grania!Ci młodzi są zadziwiający!Pełen profesjonalizm,zarówno w dzwiękach jak i podejściu do zadania,że tak powiem.Na pewno jeszcze o nich usłyszymy.
Oto skład :Jarek Korzonek-juz o nim tutaj pisałem - bębny.A tak przy okazji,miałem ta przyjemność,że pierwszych dzwięków(jeszcze na klawiszu,za hm...dziecięcia) nauczyłem go wlasnie ja.
Kuba Mielcarek- kontrabasista .Młody muzyk o sporej wiedzy,świetnym uchu,
inwencji,że o technice juz nie wspomnę.
Łukasz -alcista.Poznaliśmy sie kilka dni przed koncertem,ale na koncercie poradził sobie doskonale.
Do zobaczenia i usłyszenia na nastepnym koncercie!!!