...sporo się działo przez ostatni rok.Po powrocie do rodzinnego miasteczka ,gdzie znalazłem szczęście i spokój osobisty,mam też granko.W naszym ,przepieknym lublinieckim "Zamku".Ot takie granie do kotleta,dla przyjemności gram swoje dzwięki i jeszcze mi za to płacą.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz